
THE FREUDERS
O swojej twórczości sami mówią:
"muzyka boomerska jak zdjęcia z instaxa ale - taką lubimy. Kompozycje tak mroczne, że zrobilibyśmy sobie zdjęcie na cmentarzu, ale nie chce nam się iść. Nowa, czwarta płyta, będzie miała tyle wspólnego z muzycznym barokiem co wiktoriański kac."
Klasyczny zespołowy biogram donosi - The Freuders to surfing na pograniczu
progrocka i psychodelii ostatnich czterech dekad w swoich najśmielszych i
najbardziej melodyjnych odmianach. Minimalistyczny kolektyw muzyczny stawiający
na solidność sekcji rytmicznej, zalany gitarowym sosem, doprawiony szczyptą
charyzmatycznych wokali. Delikatny zapaszek cmentarza, albo emanacja czarnej
dziury. Muzyczne połączenie Dennisa Rodmana i twórczości Salvadora Dali.
Chłodno i bez przebaczenia.
Może dla poklasku, może w imię gitarowego grania pozbawionego sztuczności, na
pewno nie dla pieniędzy, z pewnością dla siebie.
Zbyt cisi dla fanów TOOL, za głośni i mroczni dla fanów Myslovitz i Arctic
Monkeys, zbyt piękni dla samego VOGUE.
I jak przystało na chłopców z dużą dozą ułańskiej fantazji - na nowej płycie znów
będzie coś o wężach.
Zespół nie jest anonimowy, z sukcesem zdążył już przetrzeć kurz na scenach
większych krajowych festiwali muzycznych jak choćby potrójne Męskie Granie,
Soundrive Festival, Fląder Festiwal, Cieszanów Rock Festiwal czy Olsztyn Green
Festival, Kazimierzu Dolnym u boku Lady Pank, czy warszawska Stodoła z T.LOVE.
SKŁAD:
Tymon Adamczyk – wokal, gitara
Olek Adamski – gitara
Maciej Witkowski – bas
Piotr Wiśnioch – perkusja


